Prywatne przedszkole-czy warto posłać tam dziecko?

W Polsce ciągle mamy niewystarczającą liczbę miejsc dla dzieci w przedszkolach państwowych. Choć w ostatnich latach sytuacja znacznie się poprawiła to ciągle są lokalizacje w kraju, gdzie nie wszyscy rodzice mają szansę posłać dziecko do państwowej placówki. Bywa i tak, że co prawda są miejsca, ale przedszkole jest bardzo daleko albo działa na tyle krótko, że pracujący rodzice nie są w stanie odebrać dziecka. W takich wypadkach pozostają przedszkola prywatne.

Takich placówek jest dużo i z każdym rokiem otwierają się kolejne. Przeciętny rodzic nie wszystkie jednak przedszkola prywatne może brać pod uwagę, bo wiele z nich ma czesne przewyższające 1000 zł za miesiąc, co jest poza zasięgiem większości rodziców. Na szczęście są i takie, które mają bardziej przystępne ceny. Przedszkola prywatne pod wieloma względami górują nad tymi państwowymi. Przede wszystkim są to jednostki nowe, ładnie zaaranżowane i dobrze wyposażone.

W przedszkolach prywatnych są bardzo małe grupy, dzięki czemu dzieci są tam traktowane indywidualnie. Oferują także bardzo szeroką ofertę zajęć typu: nauka kilku języków obcych do wyboru, rytmika, zajęcia z logopedii, nauka tańca, śpiewu, zajęcia artystyczne. Maluchy wyjeżdżają na liczne wycieczki, organizują teatrzyki, uprawiają własne ogródki, mają regularne lekcje w lesie czy w parku. Przedszkola prywatne są dłużej otwarte, działają także w miesiącach wakacyjnych. Gdy dziecka nie ma w przedszkolu przez kilka dni można sobie odliczyć opłaty za wyżywienie. Aby zorientować się w ofercie przedszkoli prywatnych warto przychodzić na dni otwarte, zabierać dziecko na adaptację.

Jaką rolę odgrywa przedszkole w wychowaniu dziecka

Placówka przedszkolna to miejsce do, którego uczęszcza większość dzieci. Jest to odciążenie dla rodziców zwłaszcza dla mam, które chcą wrócić do pracy. Jednak dla wielu rodziców przedszkole to rodzaj przechowalni dzieci, z którymi najzwyczajniej w świecie nie mają co zrobić w godzinach pracy. Wbrew pozorom na przedszkolu ciąży bardziej odpowiedzialne zadanie. Oprócz tzw. „przechowywania dzieci” opiekunowie przedszkolni muszą wpoić im pewne wartości.

Dziecko nie tylko spędza czas na beztroskiej zabawie ale ma wiele innych zajęć dzięki czemu nabywa różne umiejętności i wiedzę, którą rodzice nie zawsze są w stanie przekazać. Można by tu podawać najróżniejsze przykłady jednak najbardziej powszechnym jest noszenie pieluch. Pewien odsetek dzieci rozpoczynając swoją przygodę z przedszkolem nie potrafi załatwiać swoich potrzeb w toalecie i tu zaczyna się rola Pań przedszkolanek, które pomagają oduczyć dziecko noszenia pieluch.

Taka sama sytuacja nawet bardziej powszechna to samodzielne jedzenie. Są maluch, które nie potrafią same jeść posiłków i niewątpliwie potrzebują w tym zakresie pomocy i również tutaj zaczyna się rola Pań w przedszkolu. Poza podstawowymi elementami, które zostały wymienione dzieci uczą się wielu innych rzeczy tj. liczenie, malowanie, a co najważniejsze poznają rówieśników uczą się nawiązywać wzajemnie kontakty. Można więc stwierdzić, że przedszkole przejmuje część obowiązków rodzica ale nie zwalnia to opiekunów z ingerencji w wychowanie i rozwój dziecka ponieważ to właśnie im powinno zależeć na jak najlepszym ukształtowaniem swojego dziecka.

Jak podnieść odporność dziecka zimą?

Być może niejednokrotnie na podczas słotnej jesieni zastanawiałaś się, jak Twoje dziecko poradzi sobie z chorobami zimą. A jeśli zaczęło dopiero o przygodę ze żłobkiem lub przedszkolem, gdzie styka się ze znacznie większa liczbą drobnoustrojów niż dotychczas z pewnością jesień minęła Wam pod znakiem przeziębień i wszelakich infekcji wirusowych.

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Zima, taka prawdziwa, czyli z mrozem ogranicza ilość latających w powietrzu wirusów, jest też doskonałym momentem na budowanie odporności. Wbrew bowiem temu co twierdzą (zapewne w większości) nasze babki, zimowe zabawy na dworze tylko hartują młode organizmy, jeżeli pamiętamy o kilku poniższych zasadach:
1. Ubierajmy dziecko odpowiednio do temperatury i jego aktywności a dworze – jeżeli dziecko ma być ciągnięte na sankach podczas godzinnego spaceru, należy ubrać je cieplej, niż siebie samego, jeżeli idziecie na bitwę na śnieżki, czy lepić bałwana lepiej zrezygnuj z dodatkowego swetra – dziecko niepotrzebnie się tylko zapoci.
2. Pilnuj, by skarpetki i rękawiczki były suche! Jeżeli buty przemakają, to ni nadają się do zabaw na śniegu. Można założyć wtedy ocieplane kalosze i dodatkowe skarpety. A zapasowe rękawiczki zabierz do swojej kieszeni.
3. Po powrocie wypijcie ciepłą herbatkę malinową, albo z dodatkiem domowego syropu malinowego na rozgrzanie. Możesz też zrobić ciepłą kąpiel.
4. Nie zapominaj o suplementowaniu witaminą D3! Poproś farmaceutę o krople, które do niedawna były tylko na receptę – to z pewnością się opłaci.
5. Jeżeli Twoje dziecko nie ma awersji do czosnku staraj się go dodawać do wielu potraw.
Dodatkowo pamiętaj, żeby często wietrzyć mieszkanie i odpowiednio nawilżać powietrze – przesuszona śluzówka nosa to idealne warunki do rozwoju infekcji.